środa, 21 grudnia 2016

Stół Bożonarodzeniowy- biel i natura

Witajcie kochani!! 
Przybywam dziś do Was z ostatnim już Bożonarodzeniowym postem, mianowicie aranżacją stołu wigilijnego, tym razem w bieli. Z samymi życzeniami pojawię się na pewno w Wigilię :)

Biel we wnętrzach pojawia się nader często, w dodatkach w meblach a także w dekoracjach około świątecznych. Jest symbolem czystości i niewinności. Dodatkowo można ją łączyć niemalże ze wszystkimi kolorami świata.  Pasuje zawsze i wszędzie.
W mojej aranżacji użyłam naturalnych dodatków takich jak szyszki, gałęzie jak również drewniane akcenty.Lniane serwetniki włożyłam do słoiczków po jogurtach, przewiązanych jutowym sznurem, z dodatkiem pierników. Ponadto dużo świeczników i świec które pięknie odbijają się od bieli. Do zwykłych toreb papierowych włożyłam gałęzie przyozdobione białymi śnieżynkami.
Co o tym myślicie? Podoba Wam się taki pomysł?




















Uściski i całusy:) Zostawcie jakiś komentarzyk, będzie mi bardzo miło.

poniedziałek, 19 grudnia 2016

Gwiazdy świąteczno- sylwestrowe -DIY

Witajcie kochani przed świątecznie!!
Dziś bez zbędnej pisaniny. Przychodzę do Was z pomysłem na bardzo fajne i proste ozdoby świąteczne czy też sylwestrowe. Są wykonane z materiału, który każdy posiada w domku, mianowicie rolki od papieru toaletowego (bądź też po ręczniku papierowym).



 Do wykonania takich gwiazd potrzebujemy: 
- rolki od papieru toaletowego, ręcznika papierowego
- klej do papieru
- klej do tektury (u mnie klej na gorąco)
- nożyczki
- brokat (wedle uznania)

Rolkę po papierze toaletowym tniemy na ok. 5 równych pasów (wychodzą nam okręgi, jak poniżej na zdjęciu)
Formujemy z okręgów kształty wedle uznania, wyobraźni i sklejamy ze sobą formując gwiazdę czy śnieżynkę jak kto woli:))
Gdy gwiazda jest uformowana i gotowa możemy spryskać ją spray'em w dowolnym kolorze, lub posmarować brzegi gwiazdy klejem do papieru (zwykłym) i posypać brokatem (tak jak zrobiłam to ja).

 Gwiazdy mogą zawisnąć na gałęziach, na choince, na ścianie czy również pod sufitem na przyjęciu sylwestrowym. Będą pięknie się mieniły w blasku światełek czy świec. Bardzo szybko się je robi:)








Pozdrawiam Was kochani jeszcze przed świątecznie!! Może jeszcze wpadnę z czymś do Was.. Buziaki!!!

piątek, 16 grudnia 2016

Stół świąteczny w czerwonej aranżacji

Witajcie kochani!! 
Jestem ciekawa jak Wasze przygotowania do Bożego Narodzenie? Czy załatwiliście już wszystkie prezenty? Czy pierogi już ulepione? Czy cieszycie się na myśl o Świętach czy też może jesteście już wypompowani? Może gdzieś wyjeżdżacie na Święta z rodziną, np w góry gdzie śnieg, a może gdzie palmy i piasek? 
My w tym roku oprócz świątecznego zgiełku i bieganiny, mamy jeszcze budowę:) która pochłania dużo czasu, bynajmniej mojego męża. No ale jak wiecie mamy cel aby do końca marca się wprowadzić do własnego, wyczekanego domku (z nowym do tego członkiem rodziny, płci męskiej hihi).
Zawsze myślałam że Święta na wyjeździe nie "smakowałyby" tak samo, ale rozmawiałam niedawno ze swoją mamą i myślimy, że któregoś roku po prostu wyjedziemy. Zabierzemy dziadków i pojedziemy w góry gdzie śnieg, i piękna atmosfera, gdzie będziemy się cieszyć sobą, rozmawiać bez końca,gdzie świąteczne potrawy podstawią nam pod nos, gdzie będziemy razem bo to jest najważniejsze. Bo przecież Święta nie polegają tylko na robieniu uszek i lepieniu pierogów, to nie tylko bieganie po sklepach i wkurzanie się na ludzi. Święta to czas zadumy, rodziny i oczekiwania na przyjście Pana przede wszystkim a czy to ważne gdzie się jest? Być może się ze mną nie zgodzicie, oczywiście każdy przeżywa inaczej, i myśli inaczej. Być może i moje zdanie się zmieni za rok? Kto to wie...?
Dziś przybywam z moją aranżacją na świąteczny stół w kolorze miłości- czerwieni. Jest to kolor silnych emocji, przywodzi na myśl ogień ,ciepło i rodzinną atmosferę. Pasuje niemalże do wszystkich wnętrz, dzięki odrobinie kreatywności nie będzie nigdy stereotypem ani nudą.
Na stole znalazły również miejsce wykonane przeze mnie ostatnio świeczniki. Dajcie znać jak Wam się podoba?




















sobota, 19 listopada 2016

Koty i ja w gazecie:)

Witajcie moi mili:) 
Znów wygląda jakbym się opierniczała, ale nie, nie:) robota wre w najlepsze:)Siedzę w pracowni godzinami i tworzę, wymyślam co rusz coś nowego. Pomysły same się pchają do mojej głowy. Realizuje je powoli, bo ciężko z każdym dniem się robi z tym moim bebzolem:). Mężowi truje głowę wiecznie to czymś nowym a przecież wiecie, że na budowie biedak siedzi codziennie.Ale robi co może i za to jestem mu wdzięczna.
Nowe pomysły i motywacja do działania to też zasługa gazety Moje Mieszkanie.Ale jak to było i o co chodzi za moment, najpierw koty, koteczki:)

No więc dostałam nowej mocy do działania między innymi po tym jak okazało się, że moje zgłoszenie do gazety Moje Mieszkanie na Kiermasz Świąteczny nie poszedł na marne. Nie spodziewałam się zupełnie, wysłałam zgłoszenie w ostatniej chwili, maila w sumie nie sprawdzałam a tu... kumpelka pisze, że jestem w gazecie!! Wow!! Wiecie jaki szok to był dla mnie!!Od razu biegiem po gazetę do sklepu i jest, rzeczywiście jest mój Kufer Poli :) Moja praca, moja pasja nie poszła na marne, ktoś to docenił:) Do teraz jestem tym wzruszona.Zobaczcie jak to wygląda, no i oczywiście zapraszam do kupna gazetki Moje Mieszkanie.

A oto nalot kotów. Mój ostatni pomysł został zrealizowany.









Zapraszam do oglądania. Napiszcie jak Wam się podoba! Buziaczki:))