sobota, 28 listopada 2015

Sąsiad las...

A tak, moim sąsiadem jest las. Często odwiedzamy go z moją córeczką Zuzią. Jest uroczy. Najlepsze jest to, że o każdej porze roku odkrywamy w nim nowe uroki. Niestety nie udało mi się uwiecznić lasu podczas polskiej, kolorowej jesieni.No i wielka szkoda bo złote dęby i brzozy są naprawdę jedyne w swoim rodzaju.
Nasze spacery przypominają mi moje dzieciństwo. Te codzienne wycieczki z moim kochanym dziadziusiem, te zabawy w szałasy, w domki itd. Chcę chociaż trochę przekazać tej natury mojej córeczce i pokazać że telewizor i komputer to nuda. A najlepsza zabawa może być właśnie w takim lesie.
Pamiętam jak dziadziuś porywał mnie z przedszkola, zabierał moja młodszą siostrę z domu i szliśmy do naszego ulubionego lasku. Zmęczony siadał przy drzewie i zasypiał z gazetą w ręku, a ja i moja siostra grzecznie bawiłyśmy się cicho żeby się nie obudził. To cudowne wspomnienia, zawsze będę mu wdzięczna za takie beztroskie dzieciństwo.



 A niebo błękitne jak w lipcu.
 Jak to Zuzia powiedziała: "mamuniu cio to za dzi w lesie? "

Znalazł się też chyba ostatni w tym sezonie grzybek:)



















No i szczęśliwa moja niunia. Czy coś więcej mi trzeba?


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję bardzo za każdy zostawiony po sobie ślad w postaci komentarza!!Buziaki!!