środa, 2 grudnia 2015

Coraz bliżej święta...

No i zaczęło się... Strojenie domu, szykowanie, upiększanie każdego miejsca. Wydaje mi się że każda babka to uwielbia i nie może się doczekać. W tym roku szybciej zaczynam, z początkiem grudnia już wchodzą lampki, zawieszki, pierdółki świąteczne. Na koniec (czyli wigilię) zostawiam nam choinkę, bo to taka nasza mała tradycja, którą chcę pielęgnować.

Nasze mieszkanko wynajmujemy już ponad rok, z moim mężem i córcią. Jest to mieszkanko w poniemieckim domu. Także praktycznie wynajmujemy cały dół. Dwa spore pokoje, kuchnię i łazienkę. Są tu jeszcze stare poniemieckie białe drzwi, które bardzo mi się podobają. Stara skrytka w kuchni (kiedyś służyła za lodówkę). Były stare kanapy, które myślę z gracją zasłoniłam kocykami i kapą. Czyli w sumie odnowiłam niedużym kosztem. Zostały mi tylko krzesła na które planuję uszyć, lub kupić pokrowce, więc na razie ich nie pokazuję. Nie chcieliśmy starych meblościanek, zastąpiliśmy je sosnowymi meblami, które przyszły z nami z mojego rodzinnego domu,z mojego starego pokoju. Jeszcze może nie wszystko jest tak jakbym chciała ale wtedy sobie mówię że tak będzie w moim własnym małym domku:) A tak!!! W tym roku zaczęliśmy budowę naszego domku. Jest już parter przykryty stropem, zalany. Reszta czeka na wiosnę i ... kasę:)








 Jest też piękny ceglany kominek, niestety nie aktywny. Ja go reaktywowałam na nowo:)
 Wiadro czeka na drzewko:)



































Teraz trochę kuchni!! Kuchnia to czerwona krata:)









Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję bardzo za każdy zostawiony po sobie ślad w postaci komentarza!!Buziaki!!