niedziela, 21 lutego 2016

Wiosno czy to Ty?

Witajcie:)
Teraz już jestem pewna, że idzie wiosna. Na ostatnim spacerku z moją Zuzą, znalazłyśmy przy lesie piękne, kwitnące przebiśniegi (gładysze, śnieguły czy śnieżyczki jak kto woli) :). Te maluśkie, białe kwiatuszki to symbol najpiękniejszej pory roku. Te drobniuśkie roślinki to tak naprawdę twarde sztuki. Nie boją się zimna, potrafią swoje małe łepki przebić przez śnieg. Więc gdy widzę je co roku, właśnie pod koniec lutego to już prawie wyciągam z szafy letnie stroje i chowam kozaki hihi. Choć tak naprawdę czeka nas jeszcze MARZEC! A jak wszystkim wiadomo, "w marcu jak w garncu" i wszystko się niestety może zdarzyć:( Nooo ale bądźmy dobrej myśli.


Tu znalezione drzewo zakochanych w lesie, tak w nawiązaniu do minionych Walentynek:))) Prawda, że ten ktoś musiał być baaardzo zakochany. Tym samym pozdrawiam kochasiów.


































Na koniec jeszcze taka mała anegdotka, z dnia codziennego.

Jestem z Zuzą (2,5 latka) dziś u rodziców. Ubieramy się wszyscy do kościoła. Ja w przedpokoju, biegam z płaszczem,z butami, ostatnie poprawki przed lustrem. Moja mama ubiera Zuzę. Zakłada jej płaszczyk i zapina zamek w kozaczkach i nagle z pełną irytacją Zuzia woła wymachując ręką, jak stara: "babciu tak mi ciasno zapięłaś te buty ze mnie zaraz slak (szlak) trafi!!" Na to my na siebie, i w głośny, zanoszący się śmiech:D haha   ach te dzieci... BUZIAKI:*


piątek, 5 lutego 2016

U mnie już wiosna!!!

A tak! U mnie już wiosna pełną parą. Zapomniałam już o choince i śniegu. Mam nadzieję, że już w tym roku nie zaszczyci nas swoją obecnością i białością za oknem. Teraz potrzebna jest zieleń, zieleń w domku i za oknem:) Ciepełko, zrzucenie czapek i szalików. Wy pewnie też o tym marzycie?
W moim domku już zawitały kwiatuszki wiosenne. Uwielbiam ukwiecać chatkę po zimie. 
 Hiacynty są przepiękne, ale mają tak silny zapach, że już powoli mamy ich dosyć. No ale cóż... trzeba częściej wietrzyć chałupę, bo przecież ich nie wyrzucę. Hihi :)




Za to Narcyzy nie wydają zapachu i mogą sobie stać aż przekwitną. Śliczne słoneczne i radosne.


 Kubeczki znalazłam z mamą parę dni temu w Intermarche. Zakochałyśmy się natychmiast w tych drobniutkich kwiatuszkach. Wzięłyśmy z mamą taki sam zestaw, po 3:)


 Słonecznych i radosnych dni życzę w te ostatki. Udanych zabaw karnawałowych!! Buziaki

poniedziałek, 1 lutego 2016

Dom przy leśnej...

Witajcie:)
 Niedawno wspominałam o tym, że budujemy z mężem dom. Od tamtego roku bardzo dużo się zmieniło na naszej działeczce. Budujemy wszystko praktycznie sami, z pomocą nam przyszedł mój tata. A  zaczęło się tak...


 Jak widać na zdjęciach, zaczynaliśmy na koniec zimy.


Mój tatuś, nasz prywatny kiero.
 Pierwsze oznaki wiosny. Kwitnące krzewy i drzewa. Cudownie:)




 Lato... a może już jego końcówka



I znowu jesień.. koniec prac, przerwa zimowa.
Czekamy z niecierpliwością na unormowanie się pogody i ruszamy dalej, tzn. mąż rusza hihi. Nie wiem czy wiecie ale do kalendarzowej wiosny zostało 50 dni :) Miejmy nadzieję, że przybędzie jednak trochę szybciej, i będziemy mogli budować nasz mały domeczek.
Pozdrawiam