poniedziałek, 1 lutego 2016

Dom przy leśnej...

Witajcie:)
 Niedawno wspominałam o tym, że budujemy z mężem dom. Od tamtego roku bardzo dużo się zmieniło na naszej działeczce. Budujemy wszystko praktycznie sami, z pomocą nam przyszedł mój tata. A  zaczęło się tak...


 Jak widać na zdjęciach, zaczynaliśmy na koniec zimy.


Mój tatuś, nasz prywatny kiero.
 Pierwsze oznaki wiosny. Kwitnące krzewy i drzewa. Cudownie:)




 Lato... a może już jego końcówka



I znowu jesień.. koniec prac, przerwa zimowa.
Czekamy z niecierpliwością na unormowanie się pogody i ruszamy dalej, tzn. mąż rusza hihi. Nie wiem czy wiecie ale do kalendarzowej wiosny zostało 50 dni :) Miejmy nadzieję, że przybędzie jednak trochę szybciej, i będziemy mogli budować nasz mały domeczek.
Pozdrawiam


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję bardzo za każdy zostawiony po sobie ślad w postaci komentarza!!Buziaki!!