czwartek, 7 kwietnia 2016

Moje obrazeczki, male DIY

Hej!!!
Ładnych parę dni mnie nie było, ale cóż się dziwić...za oknem słoneczko, piękna pogoda co nie sprzyja siedzeniu przed kompem:) Od razu na wstępie powiem, że ten post nie będzie o kwiatkach, wiośnie itp, będzie za to o mojej pasji...
Pasji tworzenia czegoś z niczego, robienia fajnych i ciekawych ozdóbek.
Rękodzieło to jest to co mnie ostatnio najbardziej fascynuję, bo mogę zrobić je sama, własnymi rękoma.
Przyznam się, że dawno już nic nie stworzyłam, i jakoś mi z tym źle. Ale mój 2,5 roczny pomocnik nie pozwala mi na pracę z farbami i lakierami w dzień, bo oczywiście "ona che". Więc zostawiam wszystko na wieczór jak pójdzie spać, no a jak sami pewnie wiecie, wieczór sprzyja leniuchowaniu a nie pracy;/
Dziś pokaże obrazeczki, które zrobiłam dla mojej Zuzi jak miała się urodzić, a teraz wiszą w moim pokoju.



Nie są skomplikowane, potrzebowałam do ich zrobienia dwóch ramek (te są po wieśniackich obrazkach, które mama wywalała:) ), aniołków gipsowych (aniołki dawaliśmy w prezencie dla naszych gości weselnych), wstążka biała, tło do ramki (len) ,taśma dwustronna .
(zamiast aniołków może być wszystko co tylko chcesz!)
Ramki oszlifowałam i przemalowałam na biało, włożyłam do ramki szary len, a do szkła przykleiłam aniołki. Na koniec takerem przyczepiłam wstążki:) Mamy DIY!!

W kolejnym poście obrazeczki lawendowe, które wczoraj zaczęłam, ale jeszcze dopieszczam:) Pozdrawiam!!

1 komentarz:

  1. Bardzo fajny pomysł z tymi aniołami. Akurat też takie posiadam, jako pamiątkę po weselu znajomych. Moim zdaniem to fajna dekoracja do pokoju dziecięcego. Być może przy urządzaniu pokoju córki skorzystam z Twojego pomysłu. :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję bardzo za każdy zostawiony po sobie ślad w postaci komentarza!!Buziaki!!